I co z tego że pamiętam jak pachnie ... On i jego ubranie
jego kształt ust i te duże i jak czułe ramiona w których
tak bardzo czułam się mała ale bardzo bezpieczna...
spojrzenie które przenika mnie na wylot ciepłem
jak małe dziecko czułam mrowienie w brzuchu...
Pamiętam każdy szczegół... ahhh i ten jego
zawadiacki dołeczek w policzku oraz kiedy
uśmiecha się- taki właśnie pokochałamna sama myśl serce zaczęło mi szybciej bić...
Chcę uciec ale nie potrafię, zaczynam bać się sama siebie
dlaczego to tak bardzo boli, kiedy nie powinno
Dławi mi oddech, przenika wnętrze...
Ból zaczął być mym kochankiem wiernym kochankiem
Nie wołaj o pomoc
OdpowiedzUsuńNie nadejdzie
Nie próbuj się bronić
Szkoda sił
To nieposkromiony
To
Rydwan stukonny, co pędzi a Ty
Ty pędzisz w nim
I choćbyś uciekał
To Ją gonisz
I choć byś się skrywał
Szukasz Jej
I choć byś udawał żeś
Ślepy na nagość i głuchy na szept
Nie umkniesz Jej
Nie pokonasz miłości
Nie pokonasz miłości
Nie pokonasz miłości
Nie zwyciężysz jej w sobie